Proszę o komentarze . PLISSSSSSSSSSSSSS
* Violetta *
Ta Ornella ... a taka sobie ... mamy nie zastąpi . Bardziej niż sama ona przeraża mnie fakt że mój tata miał dziewczynę a ja o tym nie wiedziałam !!!!!!!!!
Następnego dnia przed południem zeszłam do salonu , gdzie był tata , ten Federico i ta Ornella .
Byłam ubrana nieco inaczej niż u Verdas'ów . Wreszcie mogłam się ubierać jak chcę . Już nie muszę nosić ciągle białych bluzek , tylko no ... jakie chce !! Czuje się taka wolna !! Mogę , mieć mocny makijaż .. to jest super !! Dzisiaj miałam na sobie białą bluzkę w kotwice , czarne rurki i buty na dość wysokiej platformie , oraz mocny makijaż .- O Violu , zmieniłaś , jak to młodzież mówi - kook - powiedział tata , a Fede go poprawił : Mówi się look ..
- Co ty dziewczyno masz na sobie ? - spytała Ornella , a ja rzuciłam jej złe spojrzenie pytając przez zęby : Ślepa jesteś ?!!Mam ci wymieniać ?!!
- Violu spokojnie - powiedział tata a ja skrzyżowałam ręce na piersi .
- Violetto , na wszystkich zdjęciach jesteś taka delikatna , dziewczęca - zaczęła na co Fede : Według mnie Violetta zmieniła się na lepsze .
- Również tak uważam - powiedział tata , ja się uśmiechnęłam chytro patrząc na Ornelle która przewróciła oczami .
Gdzieś tak po obiedzie rozległ się dzwonek do drzwi . Ornella wstała otworzyć
* Francesca *
Otworzyła mi kobieta o ciemnych włosach i jasnej karnacji ... też była z Włoch więc na pewno to dziewczyna taty Violi .- Kim ty jesteś ? - spytała od razu . Byłam ubrana inaczej niż do tej pory bo wcześniej się nie malowałam a teraz mam koturny , czarne rurki , kurtkę z epoletami , rozpuściłam włosy i mam makijaż !!
- O jestem , przyjaciółką Violetty . Mam na imię Francesca , ale mówią mi Fran ... - powiedziałam z uśmiechem , ale kobieta tylko mruknęła pod nosem : taa... ty te miałaś być inna .
Mimo iż nie była do mnie pozytywnie nastawiona , wpuściła mnie .
- Fran ! - powiedziała Viola i przytuliłyśmy się .
- Hej , chcesz ze mną iść na oficjalne otwarcie do RestoBand ?
- RestoBand ?
- To nazwa restauracji Luci .
- A no to pewnie , idziemy !
- Violetta - rozbrzmiał głos jej taty - Nie zjadłaś całej zupy ... weź sobie coś tam zjedz , dobrze ?
- Dobrze - już miałyśmy wychodzić kiedy Viola się odwróciła i spytała : Federico , chcesz iść z nami ? Przy okazji kogoś poznasz .- No dobrze mogę iść - powiedział nieśmiało chłopak , z bardzo wysoko postawioną grzywką . Ale nawet ładny był ... mimo wszystko Marco go przebija ... gadałam z nim tylko trzy razy ... tylko trzy bo Luca się drze że zagaduje mu pracowników .
Z Federico bardzo dobrze mi się rozmawiało . Okazało się że jesteśmy z tego samego miasta , i kraju !
Do Violi zadzwonił telefon .
- Cześć , co tam ? - odebrała a Fede spojrzał na nią i nie spuszczał z niej wzroku .
- Oj skarbie wytrzymasz ! - powiedziała znowu - No może przyjdę ale nie obiecuje , kocham cię ...
- Z kim ona gada ? - spytał Fede na no ja : Pewnie ze swoim chłopakiem ...
- Chłopakiem ? - spytał znowu : Jak się nazywa jej chłopak ??