wtorek, 24 września 2013

Nowy wygląd :)

Hej , jak widzicie zmieniłyśmy wygląd bloga ;)) Chyba nikt nie zaprzeczy że się przydał , bo stary był dość ... nie ważne , po prostu przyznam że starego wyglądu nie chciało nam się robić ...
Mamy nadzieję że nowy się podoba ... Zmienił się nie tylko blog ale też avatar który odpowiada naszym ulubionym aktorką [ Kaja - Mechi Ola - Tini ] i avatarom na osobnych blogach [ zakładki ]


Prosimy o opinie jeśli chodzi o nowy wygląd . PROSZĘ BARDZO NAM ZALEŻY ^_^
Dziękujemy z góry .
Kaja i Ola .



Violetta cz.2 Rozdział 4 Porwanie / " ... dostrzegłam w nim człowieka ... / Bezsensowne obietnice ...

* León *
Cała kłótnia zakończyła się późno w nocy . Panował taki chaos że dobrze że cioci w domu nie było ..
Dziewczyny krzyczały na Lare , ja przepraszałem i błagałem Violettę o wybaczenie , a chłopaki próbowali załagodzić sytuację . Kiedy wszyscy się rozeszli była 3.00 nad ranem , a już o 8.00 były u nas Fran , Cami i Ludmi .
- Za krótko się kłóciliśmy ?? - spytał z przekąsem Maxi .
- Violetty nie ma !! - wrzasnęła Francesca .
Ubrałem się i poszedłem do pokoju dziewczyn . Łóżko Violetty wyglądało jakby ją z niego wyciągali .
- To na pewno Tomas !! - wrzasnąłem i uderzyłem ręką w ścianę.
Zaczęliśmy rozważać najczarniejsze scenariusze .
- Według mnie - powiedziała Lara która znikąd zjawiła się w pokoju - Ta Violetta zabrała się i wróciła do Buenos Aires .
- I tak zostawiła wszystkie swoje rzeczy ? - spytała z przekąsem Camila - Na pewno maczałaś w tym palce !!!!!!
- Cicho - powiedziała Fran - Violetta dzwoni !
Dała ją na głośno mówiący .
- Halo ? - spytała Fran do słuchawki
- Fran jestem na jakimś starym metrze !! To Tomas i jeszcze ktoś , tego drugiego nie znam - powiedziała Viola . Była bardzo zdenerwowana . Nagle połączenie padło .
- Ktoś wie gdzie jest opuszczone metro ? - spytał Maxi oczekując odpowiedzi " nie " ale Ludmiła powiedziała - Jedno na prawo , a drugie na lewo .
- Ja , Maxi i Ludmiła pójdziemy w lewo - powiedziałem a wszyscy przytaknęli i rozbiegliśmy się po Madrycie .
Stanęliśmy przed wejściem do metra a Lu powiedziała : To metro zamknięto w 2002 roku .
Zbiegłem jako pierwszy potem Ludmiła a Maxi na końcu .
Kierowała mną myśl : Violetta cię potrzebuje , León kochasz ją !!
Po metrze poruszaliśmy się bardzo ostrożnie . Nagle usłyszeliśmy zza ściany jakieś dźwięki a kiedy się wychyliliśmy , zobaczyliśmy Vilu leżącą pod ścianą . Była związana z chustą na ustach .
Chciałem się do niej zbliżyć , a ona zaczęła machać głową jakby mówiła : Nie podchodź .
Podszedłem a na mnie rzucił się Tomas . Doszedł do mnie Maxi i zaczęliśmy się z nim szarpać a Ludmiła podbiegła do Violetty i ją rozwiązała .
Tomas po chwili uciekł  . Viola mówiła coś o kimś drugim ale nikogo prócz nas nie było .
Nagle Viola spojrzała w moją stronę i uśmiechnęła się lekko . Zaczęła biec ... myślałem że biegnie do mnie , a ona mnie ominęła i wpadła w ramiona Fran .
- Zabolało , nie ? - spytała Ludmiła i poszła do dziewczyn .
Usiadłem zrezygnowany pod ścianą ... bardzo kocham Violettę ,a tam to , to była chwila słabości ....

* Ludmiła *

Viola opowiadała nam o tym jak ją porwali i mówiła że Tomas rozmawiał z jakąś dziewczyną ...
Spojrzałam na Leóna który na szczęśliwego nie wyglądał . Bardzo kochał Violettę ...
Mi z nim po prostu nie wyszło .. a dla nich przyszłość jest świetlana , choć León , na samym początku musiał upaść ...
-Viola , a ty jeszcze kochasz Leóna ? - spytałam nie wiem dlaczego jakby lekko zawstydzona
 - Oczywiście że go kocham , ale on mnie ... - powiedziała Violetta ale ja jej przerwałam : Spójrz na niego .. on cię bardzo kocha chociaż ledwo się zjawiliście a on już musiał zepsuć . Wiem sama ci mówiłam różne rzeczy , ale byłam na niego taka wściekła ... a teraz już mi przeszło i dostrzegam w nim człowieka ... to on podniósł największy alarm kiedy zniknęłaś i to on powtarzał cały czas pod nosem : Dla Vilu , dla mojej Vilu  ...
- A jak znowu się sparzę .. - powiedziała i spojrzała na mnie podejrzliwym wzrokiem .
- Człowiek uczy się na błędach .. - powiedziałam a ona mnie przytuliła i odwróciła się w stronę dosłownie załamanego Leóna .



* Violetta *

Usiadłam obok Leóna , a on spojrzał na mnie błagalnie i powiedział : Proszę wysłuchaj mnie .
- Dobrze słucham - powiedziałam na początku chłodno .
- Kocham cię najbardziej na świecie , i uwielbiam i .... a to było dla mnie niczym , na prawdę , jeśli mi teraz wybaczysz to nic takiego nie będzie miało już miejsca ... wiem moje obietnice są bez sensu , bo wszyscy tak mówią ..
- Nie potrafię ... - zaczęłam a on zrobił zrezygnowaną minę , po czym dokończyła : ci nie wybaczyć ...
Wtedy natychmiast ożył i spojrzał na mnie wzrokiem mówiącym : Możesz powtórzyć ? , a ja tylko się uśmiechnęłam i powiedziałam : Za bardzo cię kocham .. aby ci nie uwierzyć i za dużo razy dałeś mi odczuć tą miłość .
Przytuliliśmy się . Trzymał mnie tak mocno że zaczęłam się dusić ....