Cała kłótnia zakończyła się późno w nocy . Panował taki chaos że dobrze że cioci w domu nie było ..
Dziewczyny krzyczały na Lare , ja przepraszałem i błagałem Violettę o wybaczenie , a chłopaki próbowali załagodzić sytuację . Kiedy wszyscy się rozeszli była 3.00 nad ranem , a już o 8.00 były u nas Fran , Cami i Ludmi .
- Za krótko się kłóciliśmy ?? - spytał z przekąsem Maxi .
- Violetty nie ma !! - wrzasnęła Francesca .
Ubrałem się i poszedłem do pokoju dziewczyn . Łóżko Violetty wyglądało jakby ją z niego wyciągali .
- To na pewno Tomas !! - wrzasnąłem i uderzyłem ręką w ścianę.
Zaczęliśmy rozważać najczarniejsze scenariusze .
- Według mnie - powiedziała Lara która znikąd zjawiła się w pokoju - Ta Violetta zabrała się i wróciła do Buenos Aires .
- I tak zostawiła wszystkie swoje rzeczy ? - spytała z przekąsem Camila - Na pewno maczałaś w tym palce !!!!!!
- Cicho - powiedziała Fran - Violetta dzwoni !
Dała ją na głośno mówiący .
- Halo ? - spytała Fran do słuchawki
- Fran jestem na jakimś starym metrze !! To Tomas i jeszcze ktoś , tego drugiego nie znam - powiedziała Viola . Była bardzo zdenerwowana . Nagle połączenie padło .
- Ktoś wie gdzie jest opuszczone metro ? - spytał Maxi oczekując odpowiedzi " nie " ale Ludmiła powiedziała - Jedno na prawo , a drugie na lewo .- Ja , Maxi i Ludmiła pójdziemy w lewo - powiedziałem a wszyscy przytaknęli i rozbiegliśmy się po Madrycie .
Stanęliśmy przed wejściem do metra a Lu powiedziała : To metro zamknięto w 2002 roku .
Zbiegłem jako pierwszy potem Ludmiła a Maxi na końcu .
Kierowała mną myśl : Violetta cię potrzebuje , León kochasz ją !!
Po metrze poruszaliśmy się bardzo ostrożnie . Nagle usłyszeliśmy zza ściany jakieś dźwięki a kiedy się wychyliliśmy , zobaczyliśmy Vilu leżącą pod ścianą . Była związana z chustą na ustach .
Chciałem się do niej zbliżyć , a ona zaczęła machać głową jakby mówiła : Nie podchodź .
Podszedłem a na mnie rzucił się Tomas . Doszedł do mnie Maxi i zaczęliśmy się z nim szarpać a Ludmiła podbiegła do Violetty i ją rozwiązała .
Tomas po chwili uciekł . Viola mówiła coś o kimś drugim ale nikogo prócz nas nie było .
Nagle Viola spojrzała w moją stronę i uśmiechnęła się lekko . Zaczęła biec ... myślałem że biegnie do mnie , a ona mnie ominęła i wpadła w ramiona Fran .
- Zabolało , nie ? - spytała Ludmiła i poszła do dziewczyn .
Usiadłem zrezygnowany pod ścianą ... bardzo kocham Violettę ,a tam to , to była chwila słabości ....
* Ludmiła *
Viola opowiadała nam o tym jak ją porwali i mówiła że Tomas rozmawiał z jakąś dziewczyną ...
Spojrzałam na Leóna który na szczęśliwego nie wyglądał . Bardzo kochał Violettę ...
Mi z nim po prostu nie wyszło .. a dla nich przyszłość jest świetlana , choć León , na samym początku musiał upaść ...
-Viola , a ty jeszcze kochasz Leóna ? - spytałam nie wiem dlaczego jakby lekko zawstydzona
- Oczywiście że go kocham , ale on mnie ... - powiedziała Violetta ale ja jej przerwałam : Spójrz na niego .. on cię bardzo kocha chociaż ledwo się zjawiliście a on już musiał zepsuć . Wiem sama ci mówiłam różne rzeczy , ale byłam na niego taka wściekła ... a teraz już mi przeszło i dostrzegam w nim człowieka ... to on podniósł największy alarm kiedy zniknęłaś i to on powtarzał cały czas pod nosem : Dla Vilu , dla mojej Vilu ...
- A jak znowu się sparzę .. - powiedziała i spojrzała na mnie podejrzliwym wzrokiem .
- Człowiek uczy się na błędach .. - powiedziałam a ona mnie przytuliła i odwróciła się w stronę dosłownie załamanego Leóna .
* Violetta *
Usiadłam obok Leóna , a on spojrzał na mnie błagalnie i powiedział : Proszę wysłuchaj mnie .
- Dobrze słucham - powiedziałam na początku chłodno .- Kocham cię najbardziej na świecie , i uwielbiam i .... a to było dla mnie niczym , na prawdę , jeśli mi teraz wybaczysz to nic takiego nie będzie miało już miejsca ... wiem moje obietnice są bez sensu , bo wszyscy tak mówią ..
- Nie potrafię ... - zaczęłam a on zrobił zrezygnowaną minę , po czym dokończyła : ci nie wybaczyć ...
Wtedy natychmiast ożył i spojrzał na mnie wzrokiem mówiącym : Możesz powtórzyć ? , a ja tylko się uśmiechnęłam i powiedziałam : Za bardzo cię kocham .. aby ci nie uwierzyć i za dużo razy dałeś mi odczuć tą miłość .
Przytuliliśmy się . Trzymał mnie tak mocno że zaczęłam się dusić ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz