PROSIMY O KOMMMM ;) PLISSSS ;**
* Violetta *
Jesteśmy na lotnisku ... wracamy do domu . Reszta pobytu od włamania minęła spokojnie , ale pamiętnik się nie znalazł ..
Siedzieliśmy sobie w kawiarni na lotnisku . León spytał po chwili nieustannego śmiania się : To kto wraca ze mną do domu ?
- No nikt - powiedziała uradowana Cami - Wszystkim się poprawiło , ja zamieszkam już z rodzicami w małym domku przy głównej ulicy , znaleźli lepszą pracę , o wiele lepiej płatną .
- A Luca otworzył restauracje i ma dobre zarobki - zamieszkam z nim a mama zostanie już we Włoszech ! - powiedziała Francesca .
- Pusto będzie bez was , zawsze ktoś biegł po korytarzu a teraz to już nie będzie tak wesoło - powiedział smętnie León na co my z Cami i Fran na raz powiedziałyśmy : Wesoło ... taa ..
Ludmiła nie wracała z nami ponieważ po nią przyjeżdżali rodzice .
Droga bardzo szybko mi minęła ... wydawało się jakbym zamknęła oczy na starcie , a kiedy je otworzyła po paru sekundach już lądowaliśmy . Mama Leóna przyjechała po nas i porozwoziła do domów .
Przekręciłam klucz w drzwiach i nastawiłam się na krzyki ze strony taty , ale jestem już w korytarzu i żadnych głosów ... ale to długo nie trwało bowiem jak tylko myśl o ciszy przeszła mi przez głowę uz za uszami usłyszałam : Hej , to ty jesteś córką German'a Violettą ??
- Idioto wystraszyłeś mnie !! - buchnęłam , i przede mną stał chłopak nie wysoki z grzywką nie mal że na pół metra ...
- Przepraszam , jestem Federico , będziemy przyrodnim rodzeństwem - powiedział z pokorą na co ja : Że co ? Nie ma mnie tydzień a on sprawia sobie syna ?!!!!!!!!- O córeczko już jesteś ! - przywiał mnie tata i ucałował w czoło , nawet nie pytałam się go dlaczego nie krzyczy ani nic , ale to ... bardziej mnie interesował Federico : Tato kto to ??
- Słońce to Fede , będzie z nami mieszkać .. jego matka Ornella , jest ... moją narzeczoną ...
- Narzeczoną ?? Ale tato ty ..
- Violu , można powiedzieć że była moją dziewczyną tyle że mieszkała w Mediolanie .. a tak na marginesie , dostałem firmę po twoim ojcu , patrzysz na milionera !!!
- To super ... - powiedziałam a tata zaniósł moje walizki do góry . Rozpakowałam się i zeszłam na dół bo była akurat pora obiadowa .
- A gdzie ta twoja Otella ? - spytałam a ten Fede jak na niego mówią poprawił mnie : Ornella ..
- No przecież mówię - odparłam na co tata : Jest na zakupach , Violu ...
- No co ?
- Spróbuj ją i Fede zaakceptować , proszę ..
- A ty mojego chłopaka zaakceptujesz ... ??
- Głęboko , się nad tym zastanowię , a .. na prawdę ją kocham .
Słodził mi tutaj żebym tylko się zgodziła ... oczywiście że nie zaakceptuje Leóna bo to nie możliwe .
- No okey , ale pamiętaj do kogo należy dom - powiedziałam szorstko - Wcale nie musi tu mieszkać ...
Mówiłam tylko o Ovelli czy jak jej tam , bo jak trochę z tym Federico pogadałam to jest na prawdę spoko ...
Ojojoj ... drogą elektroniczną dostałyśmy pytanie czy będzie Fede a oto odpowiedź .....
Dzisiaj czas to dałam dwa rozdziały , i pamiętajcie ... jakiekolwiek uwagi , porady , opinie wszystko prosto w komentarze ;** Kaja


