piątek, 1 listopada 2013

Violetta cz.2 Alergia / " Jestem León ... "


KOMENTUJCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




* Federico *
Z Violettą do domu wracaliśmy w milczeniu . Nikt mi nie powiedział jak nazywa się jej chłopak , jeden nie usłyszał , drugi nie wie , trzeci w ogóle zignorował pytanie . 
- A gdzie byłaś na prawdę ? - spytałem dostrzegając na szyi Violetty czerwone plamki ... malinki ? 
- No przecież w Resto - powiedziała zmieszana i otworzyła kluczem furtkę . 
- Ta jasne , a malinki ? - spytałem a ona tylko : Cicho !! Dobra nie było mnie tam - krzyknęła szeptem i weszliśmy do domu . 
Akurat , mama i German jedli kolację . Usiedliśmy z nimi . 
- Violu , masz coś na szyi - powiedział German , a Viola , złapała się za szyję , i spojrzała na mnie po czym powiedziała : A to , to nic ... 
- Nic ? Skąd ci się to wzięło ? - spytała mama podejrzliwie , a Violetta rzuciła jej wściekłe spojrzenie , i już otworzyła usta aby coś powiedzieć , ale w obawie , o ich relacje przerwałem jej - To pewnie przez te koktajle mleczne , Violetta dużo ich dzisiaj wypiła .... 
- Tak dokładnie - powiedziała szybko już zapominając o złości płynącej z jej serca w stronę mojej mamy. 
- Mam nadzieję , że ci przejdzie , i muszę ci coś powiedzieć . Rozstrzygnięto , sprawę z testamentem twojego dziadka - Violu twój tata jest milionerem w branży budowlanej ... 
- Ale się cieszę !! Wiesz , nie spodziewałam się ... - powiedziała Viola i przytuliła ojca .
- Skoro , dopiero teraz się o tym dowiedziałaś , to za co kupiłaś takie ciuchy , kosmetyki , buty ... - spytała mama 
- Grzebałaś mi w kosmetyczce ? - spytała Violetta i zmrużyła oczy , na co mama - Może , chciałam tylko zobaczyć , czego używasz ... 
- Nie mogłaś ! - wrzasnęła Violetta , ale mama nie zważając na jej oburzenie kontynuował : Skąd wzięłaś pieniądze , na to wszystko . 
Violetta drwiącym wzrokiem spojrzała na German'a . 
- Nie powiedziałeś im ? No cóż , nie masz się czym chwalić , ale jednak ja na tym źle nie wyjdę ... powiedz im ... - powiedziała i poszła na górę . Teraz wydawała się taka , troszkę egoistyczna , ale Violka to dobra aktorka ,  chciała wkurzyć moją mamę ... 
- German .. - zaczęła moja mama a ten spojrzał w podłogę , po czym się odezwał : Violetta po swojej zmarłej matce odziedziczyła 5 milionów peso i ... i ten dom ... 
Wyszedł , a ja szepnąłem do mamy : Plama ... 
Poszedłem do Violetty . Wszedłem do jej pokoju i usiadłem obok niej na łóżku . 
- Myślałem , że jesteś taka grzeczna , ułożona ... tak twój ojciec o tobie mówił - powiedziałem a ona spojrzała na mnie poważnie : A mówił że mnie okłamywał całe życie , na temat mojej mamy ? Już nie zależy mi tak bardzo jak mi zależało , żeby być z nim blisko . Moimi wybrykami daje mu do zrozumienia , że wcale mnie nie uszczęśliwia . 
- To , o jakie wybryki ci chodzi ? - spytałem bo byłem ciekawy jej poprzedniego życia . 
- Wyjechałam do Włoszech po spadek po mamie , i pojechałam na wakacje z przyjaciółmi i chłopakiem - wszystko bez jego wiedzy . 
Już chciałem spytać jak nazywa się jej chłopak , ale wtedy zadzwonił telefon i na pewno rozmawiała właśnie z nim , ponieważ rozmowę , zaczęła od : Cześć kochanie . 
Powiedziała mu tam o tych malinkach co powiedziała ojcu , ale nie powiedziała nic o mnie . 

 Następnego dnia poszedłem z mamą na zakupy . 
- Fede idź po cukier - powiedziała mama i ustawiła się w kolejce po mięso . Idąc między półkami zahaczyłem o wózek jakiegoś chłopaka . 
- Przepraszam - powiedziałem na co on : Nie szkodzi ... 
- Jestem Federico - powiedziałem - Jeszcze nikogo go nie znam dlatego przedstawiam się każdemu kogo spotkam ... 
- Spoko . Jestem León . Jak chcesz kogoś poznać , to możemy potem skoczyć do Resto - taki bar .. 
- Okey , to za godzinę ? 
- Pewnie , do zobaczenia - powiedział , po czym usłyszałem głos : Federico , gdzie ten cukier ?
- Idę mamo ... - powiedziałem znudzony  i pożegnałem się z Leónem ... 







No cześć ... posta tydzień nie było wiemy , wiemy ... ale zginął nam jeden zeszyt na szczęście pamiętamy wszystko ... ewentualnie coś dorzucimy na poczekaniu . Następny rozdział cały należeć będzie do Lary która z wielkim zaciekawieniem studiuje pamiętnik Violetty , po czym go gubi , a ktoś nie powołany go znajduję .Ujawniłam dużo tak wiem . I PROSZĘ KOMENTOWAĆ !!
Nam na tym ZALEŻY !!!
To chyba nie zajmuje tyle czasu , żeby napisać : fajne / głupie ... ciekawe/nudne . Nie ?? No plissss

3 komentarze:

  1. Zostałaś nominowana do LBA. Gratuluje.

    Szczegóły na http://sekrety-violetty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  3. No dziękuje anonimowi który poświęcił tą sekundę i dał opinię ';)

    OdpowiedzUsuń