Pływałyśmy sobie jakieś 5 minut spokojnie , a potem Ludmiła dostała z pistoletu na wodę we włosy - to oznaczało wojnę . Bawiłam się świetnie, przez chwilę czułam się tak jakbym świetnie pływała .
Kontem oka dostrzegłam trzecią łódkę która dryfowała w naszą stronę ... Nagle łódka się przechyliła i wypadłam . Ledwo się zanurzyłam a już byłam na rękach Leóna .
- Mówiłem że nic ci nie będzie - powiedział i się uśmiechnął a ja pocałowałam go delikatnie w policzek i również się uśmiechnęłam .
- Ekhem- usłyszeliśmy głos Lary ... pffff .....
- Czego tu szukasz ?- spytała Ludmiła - była kuzynką Lary ale i tak bardzo się nie lubiły .
- Przyszłam przypomnieć ze korzystacie z gościny mojej mamy - powiedziała , ona na prawdę nie ma innych argumentów .
- Ona ma rację - powiedziałam kiedy León już postawił mnie na brzegu - Jeszcze dzisiaj się wyprowadzę.
Jak pomyślałam tak zrobiłam , a Fran i Cami ze mną . Ludmile nie wypadało się wyprowadzać i Leónowi też nie więc oni i chłopaki zostali . Minęło kilka dni - szalonych dni . León nigdzie nie rusza się bez chłopaków . Wreszcie wszyscy w pełni cieszą się tym wyjazdem .
Przyjechaliśmy na tydzień ... zostały jeszcze 3 dni .
Dzisiaj uprosiłyśmy chłopaków i poszli z nami do centrum handlowego . Znaczy ja Leóna wyciągnęłam pod pretekstem randki ... rozczarował się chłopak .
* León *
O patrz jakie to śliczne/piękne/boskie itp. - tylko to było słychać z ust dziewczyn ..
- Żałuje że zgodziliśmy się na centrum handlowe - powiedział zrezygnowany Napo ... nagle usłyszeliśmy głos jednej z dziewczyn : Chłopaki chodźcie coś zobaczyć ...
- No to idziemy - powiedziałem klepiąc Maxi'ego po plecach który sobie przysnął na ławce przed sklepem .
Kiedy weszliśmy do butiku Ludmiła coś tam mierzyła ...- Po co nas wołałyście - spytał szorstko Napo
- A my was nie wołałyśmy - powiedziała Camila . Przyjaciele rzucili mi złe spojrzenie . Wróciliśmy na ławkę a po jakiś 10 minutach obok mnie usiadła Vilu .
- Już wszystko przymierzyłyście ? - spytał znudzony Napo
- Nie - powiedziała po czym zwróciła się do mnie - Z tego co pamiętam to poszliśmy na randkę ?